Kochaj siebie !

Wielką propagatorką miłości do siebie i wybaczania sobie popełnionych błędów jest Luise Hay, która dzięki temu przezwyciężyła ciężką chorobę, destrukcyjne zachowania i poczucie małej wartości. Dziś, po trzydziestu latach pracy w tym zakresie, jest światowym autorytetem i zdobyła wyjątkową pozycję. Jej książki stanowią ciągłą inspirację dla wszystkich, którzy chcą coś zmienić w życiu.
Wiele kobiet, z którymi pracowałam, często stawiało mi pytanie: „A za co mam siebie kochać?” Kochaj siebie za to, kim jesteś, za to, że w ogóle tu jesteś, za te wszystkie unikalne dary i zdolności, które posiadasz. Na Ziemi żyje ok. 7 miliardów ludzi, a nie ma nikogo takiego jak TY!
Jeśli kochasz siebie, jesteś na właściwej drodze. W naszej kulturze uważa się to za egoistyczne, ale wystarczy pomyśleć: skoro kochasz siebie, to kochasz także innych, a więc nikomu nie wyrządzisz krzywdy, wręcz przeciwnie – staniesz się pomocą i wsparciem. Nie dasz się wykorzystać, co kobietom przydarza się nader często.
Kiedy się rodzimy, mamy jakąś misję do spełnienia, w czymś jesteśmy dobre, coś nam wychodzi lepiej niż innym. To może być cokolwiek, nawet pieczenie ciasta drożdżowego lub haftowanie. Nie musisz być od razu utalentowaną artystką, żeby kochać siebie. Łatwo to coś znaleźć, bo sprawia przyjemność, daje poczucie, że robimy coś dobrego. Uczyń to częścią swego życia, daj temu przestrzeń i czas. Nawet jeśli jesteś zagoniona, możesz poświecić trochę energii na to, co kochasz, choćby godzinę tygodniowo. W efekcie będziesz lepiej nastawiona do życia i łatwiej dasz sobie radę z innymi zadaniami. Lepiej się poczujesz sama z sobą.wisla
„Kochaj siebie, jakby wszystko od tego zależało – bo zależy.” – to słowa Anity Morjani, kobiety, która musiała przejść na drugą stronę życia, aby to zrozumieć. Zanim zachorowała na śmiertelną chorobę, nigdy nie była sobą, zawsze starała się zadowolić innych, aby ją akceptowali. Rak układu limfatycznego doprowadził do stanu całkowitego wycieńczenia, wszystkie organy przestały pracować, a lekarze czekali tylko na śmierć. Właśnie wtedy Anita przeszła na drugą stronę. Spotkała tam swych bliskich, którzy już odeszli, ale przede wszystkim otrzymała ten niezwykły przekaz: „Kochaj siebie i przestań się bać”. Anita twierdzi, że nie ma słów będących w stanie opisać ogrom wiedzy duchowej, którą otrzymała. Kiedy wróciła do świata żywych, bardzo szybko wyzdrowiała, co wprawiło lekarzy w osłupienie, ale przede wszystkim została całkowicie odmieniona. Życie to cud – wszystko, z czym się tutaj spotykamy: ptaki, wiatr, morze, mrówka i motyl. W naszej zwykłej świadomości, zaganiane i starające się wszystkim dogodzić, nie zauważamy cudów naokoło. Sama doświadczyłam tego w okresie mojego przebudzenia, a więc doskonale rozumiem, co Anita chce powiedzieć. Pamiętaj, że Twoja esencja jest wieczna i piękna i zawsze masz wybór. Bądź sobą, nie ulegaj innym, nie musisz ciągle zabiegać o względy otoczenia, aby Cię kochano. To nic nie da, z wyjątkiem Twojego wyczerpania. Ale jeśli pokochasz samą siebie, inni pokochają Ciebie. Świat to lustro, wszystko się w nim odbija: widzisz tylko to, co jest w Tobie. Jeśli ludzie Cię nie cenią, to znaczy, że sama się nie cenisz. Jeżeli koniecznie musisz mieć drogie i modne ciuchy, to znaczy, że nie widzisz swej własnej wartości. KOCHAJ SIEBIE, JAKBY WSZYSTKO OD TEGO ZALEŻAŁO – BO ZALEŻY!
Oczywiście łatwo to powiedzieć, ale od czego zacząć? Bardzo skuteczna jest praca z lustrem. Możesz zacząć już dziś. Popatrz na swoje odbicie i zobacz w nim coś, co Ci się podoba. Na początek może być coś małego, chociażby usta, oczy itp. Rób to codziennie i stopniowo rozszerzaj listę tego, co Ci się podoba, np. „Kocham siebie (jeśli nie przechodzi Ci to przez usta, powiedz: lubię siebie), bo jestem dobrą matką, kochanką, dyrektorem, gospodynią domową” itd. Ta metoda ma także inne zastosowania, np. realizację celów, ale na początek rób bodaj tyle, a efekt i tak będzie zaskakujący. Musisz to jednak praktykować codziennie przez dłuższy czas, a najlepiej włącz do swych rytuałów i rób całe życie. W końcu to tylko kilka sekund: stań przed lustrem czy choćby szybą wystawową, popatrz i powiedz sobie: „Dziś podobam się sobie, bo...” lub „Dziś cenię siebie za...”, albo po prostu „Kocham Cię,....... (Twoje imię)”.
Z pewnością są i inne sposoby pokochania siebie, ale zacznij od tego. Musisz także odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: w którym obszarze mojego życia nie jestem uczciwa sama z sobą, gdzie pozwalam się wykorzystać lub sama wykorzystuję innych? Czego boję się tak, że zrobię wszystko, by tego uniknąć choćby własnym kosztem?
Jeśli chcesz kochać siebie, musisz być uczciwa – to jest podstawa. Kłamstwo zawsze się zemści, w ten czy inny sposób, i to szczególnie, gdy okłamujemy siebie same. Intuicja podpowie Ci, co najpierw należy uzdrowić.
Możesz też posłużyć się afirmacją: „Uczę się kochać siebie z łatwością i gracją”. Powieś ją np. na lustrze. Po prostu ucz się, tak jak wszystkiego w życiu, bodaj obcego języka.
Jeśli nadarzy się taka okazja, to powiedz to publicznie, powiedz, że kochasz siebie, a już co najmniej, że siebie lubisz. Słowa wypowiedziane na głos do innych ludzi mają magiczną moc.
A poza tym pamiętaj: jesteś światłem. Twoja prawdziwa esencja jest niewyobrażalnie piękna, niezniszczalna i świetlista.